poniedziałek, 3 października 2016

W drodze

Tak, wczoraj w ramach - między innymi - relaksu, podróżowałam.
Złota polska jesień zachęca, sprzyja tego rodzaju pomysłom. 
Pogoda - i zachęcająca, i ... trochę trudna dla meteopatów. Ale to nie przeszkadzało spędzić sympatycznie kilku godzina za kierownicą, na szczęście z przerwami.
Lubię prowadzić. Kiedy jedzie się nieśpiesznie, można popatrzeć jak fajnie zmienia się nasze otoczenie, jak coraz więcej mamy dobrych dróg, w jakim rytmie żyją ludzie w małych miejscowościach, jakie mają zwyczaje, a nawet jaka moda jest tam akceptowana ... 

Stylizacja na niedzielę na luzie, taka z pogranicza lata i jesieni - i kolorystycznie i materiałowo. Spodnie w wymagającym kolorze - jak na codzienne używanie, bo nie ze wszystkim da się je zestawić, ale uszyte z fajnego - w praktyce - materiału.
Na bluzce ... wciąż kwitnie łączka. A ona sama w stylu tzw. "chłopki, co fajnie komponuje się i ze spodniami i ze spódnicami.
A kurtka z rękawami 3/4, z dużą marszczoną stójką, tzw. oldschool`owa, z suwakiem rozpinanym od góry i od dołu. Dostałam ją niedawno w prezencie i jeśli tylko nie jest zbyt zimno - używam jej z radością :) 
Ma ona też swoją historię: otóż w second hand wyszperała ją pewna zdolna osóbka, która nie będąc krawcową przerobiła nieznacznie, dając jej nowe życie, a potem podarowała innej wspaniałej kobiecie. A ta postanowiła powiększyć moje "zbiory" udanych ubrań, podarowując ją mnie.































































Kurtka - nn.
Bluzka - sprzed sezonów.
Spodnie - Pretty Girl, wyprzedaż.
Buty - nn.

Zdjęcia - by M.

niedziela, 25 września 2016

Tim Burton`s sunday

Lubicie filmy Tima Burtona? Bo na pewno je znacie. Któż nie zna: "Edwarda nożycorękiego", "Alicji w krainie czarów", "Soku z żuka", "Gnijąca panna młoda", "Mroczne cienie' - mój ulubiony, czy "Duża ryba"...
W ramach niedzielnego relaksu z X Muzą, odświeżyliśmy sobie obrazy Burtona.
Tim Burton nie dość, że często obsadzał w swoich filmach aktorów, których warsztat bardzo cenię, to jeszcze często bohaterów ubierał w pewien charakterysyczny sposób.


Poznajecie to? Te paski? Zaczęło się od tego, że kupiłam skarpety w paski, na dodatek z kokardkami z zewnątrz (i kompozycja od czapy, ale a`la Tim Burton, i nieustający powód do smiechu - reakcja moich domowników)
Ale to "a`la Burton" mnie zaispirowało. I tak oto paski nie w marynistycznym stylu, ale timowoburtonowskim stały się myślą przewodnią mojej niedzielnej kreacji.












Smaczkiem mojej dzisiejszej stylizacjiakcenty w paski: na "odjechanych" skarpetach i na bluzce, i świetne drzwi w abstrakcyjne wozry.

Bluzka - nn.
Spodnie - F&F.
Skarpety - nn.
Kurtka - Pretty Girl, dawna kolekcja
Buty - nn.
Rękawiczki - Wolf, moda motocyklowa.

Zdjęcia - by M.

niedziela, 18 września 2016

Zasznurowana cd. - w gorsety La belle Epoque

Dziś przedstawię dalszą część mojej radosnej przygody z gorsetami z La Belle Epoque.









































I tak jak już napomknęłam w poprzednim poście, mimo iż gorsety są niezwykle eleganckie, można je założyć do stroju tzw. normalnego.




Ale dla bardzo zajętych kobiet... wystarczy "roboczą koszulę" zamienić na żakiet i strój wieczorowy gotowy :)



Gorsety - La Belle Epoque.

Zdjęcia - Fotografia Obiektywnym okiem.

czwartek, 15 września 2016

Zasznurowana - w gorset La Belle Epoque

Pisząc o otwarciu Atelier La Belle Epoque napomknęłam o tym, że "innym razem" powiem coś więcej o gorsetach tam tworzonych.
To, że są szyte na miarę, czyli dostosowane do sylwetki danej kobiety, a nie odwrotnie, już wspomniałam. Teraz dopowiem, że każda kobieta ma w nich talię! :D 
Muszę też powiedzieć, że gorset świetnie trzyma plecy prosto, a dla mających kłopoty z kręgosłupem - jak ja czasami - przynosi ulgę. Wymusza prawidłową postawę, powoduje że automatycznie jest się w stanie prawidłowo podnieść rzecz np. z podłogi przykucając, a nie schylając się wpół.
Poza tym tak cudownie ciasno otula w talii, że ja mając go na sobie miałam wrażenie jakby ktoś delikatnie i jednocześnie mocno trzymał mnie w objęciu silnym ramieniem..

Stylizacja 1 o charkterze hiszpańskim - la chiquita morena - w zestawieniu z długą spódnicą. I zależnie od tego co włożymy na górę, czy chustę, czy krótka kurteczkę, czy bolerko..., będzie wyglądała mniej lub bardziej wyjściowo, czy imprezowo.
Druga stylizacja z bardzo eleganckim, wyjściowym gorsetem, w połączeniu z tiulową, szarą spódnicą, o dziewczęcym sznycie, prezentowaną już na blogu tu i tu
Sznyt sznytem, a gorset na pewno dodaje kobiecości, elegancji i pewnego rodzaju ... figlarności nawet.

 


























Charakter spódnicy prowokuje do dziewczęcych igraszek ;)

Gorsety - La Belle Epoque.

Zdjęcia - powstały w wyniku współpracy z Fotografia Obiektywnym Okiem